28 czerwca 2025

Dziennik z pola bitwy: Prototypy. 

Pierwsze testy za nami. I od razu zderzenie ze ścianą. Folia ferromagnetyczna 0,5 mm? Żart. Magnes prawie się ślizga. Jakby próbował się trzymać na uprzejmość. Folia 0,7 mm daje radę lepiej,
ale magnes 12x3? Czuję, że to nadal nie to. Zamówiłam mocniejszy. Dziś powinien dotrzeć. Liczę, że coś wreszcie kliknie. Dosłownie.

Folia już naklejona na ramę — punkt dla mnie. Wczoraj spotkanie
z Cezarem — tym od nadruków na PVC. Zaproponował: kleić folię
z nadrukiem bezpośrednio na ferromagnetyczną. Bez warstw, bez komplikacji. Może to jest właśnie to rozwiązanie.

I nadal ten pieprzony problem z passepartout. Testowaliśmy spienione PVC — miękkie, kruche, aż strach oddychać w jego kierunku. Szukamy dalej. A ceny? Kosmiczne. Jakby każdy arkusz był robiony ręcznie przez anioły.

Ale mimo tego całego zmęczenia, zgrzytów i testów, coś się we mnie nie poddaje. Coś mówi: jeszcze trochę, jeszcze jeden test, jeszcze jeden dzień — i to zacznie działać. I wierzę w to coś. Bo już nie raz miało rację.

Ale nie. Jeszcze się powstrzymuję. Jeszcze.

Podpowiedź:

Możesz usunąć tę informację włączając Plan Premium

Ta strona została stworzona za darmo w WebWave.
Ty też możesz stworzyć swoją darmową stronę www bez kodowania.