16 czerwca 2025

Kiedy Google mówi, że twoja mozaika musi kosztować 1800 zł. 

Na weekend wróciłam do domu – miałam przepustkę. W piątek dziewczynki miały występy w szkole, w sobotę Ania grała koncert w szkółce muzycznej. Nie mogło mnie tam nie być. Wiem, jak ważne jest dla dziecka, kiedy ktoś z rodziców jest na widowni.

I faktycznie – byłam. Obecna. Bez Woodli.

Bo G. powiedział:

„Wyluzuj. Nie myśl o tym. Zrobiłaś już bardzo dużo. Teraz ja się tym zajmę.”

Więc… się wyluzowałam. Chyba aż za bardzo. Bo przez cały ten czas nie pomyślałam o Woodli ani razu.

Pobyt był dziwny. Piątek – jeszcze w miarę zwyczajny. Sobota – nosiło mnie od rana, wkurzało wszystko. Niedziela – smętna, wyciszona. Ale udało nam się pójść na tenis, a potem do sauny (choć nie mam pojęcia, czy mogę w ogóle z niej korzystać na tych lekach... no ale cóż – było miło).

Dziś rano miałam moment:

„Wypisuję się. Wracam do domu.”

Ale kiedy stanęli przede mną lekarze – cykor. Zamiast rewolucji, opowiedziałam, jak minął weekend: manicznie – wysprzątana chata, energia nie do okiełznania; depresyjnie – niedzielne wyciszenie i pustka.

I znów – brak Woodli w głowie. I znów pytanie:

Czy w domu w ogóle znajdę na nią przestrzeń? Bo tutaj, na oddziale, mogłam się skupić w 100%. A tam? Dzieci. Praca. Rachunki. Codzienność.

Dziś wróciłam do obowiązków projektowych z proj-comu. Niby nic wielkiego, ale… wszystko zajmuje mi teraz więcej czasu. Kiedyś te rzeczy robiłam z palcem w nosie. Teraz? Myślę. Sprawdzam. Wracam. Zapominam.

No właśnie – zaniki pamięci. G. coś mówi – pięć minut później pytam o to samo. W rozmowach, w zadaniach, w ogarnianiu życia. Ja – kiedyś pamięć jak brzytwa. Dziś – mgła. Czy to choroba? Leki? Zmęczenie?

A Woodla… Dziś – lekka załamka.

Wróciłam do analiz, które kiedyś robiłam z moimi cyfrowymi asystentami (czytaj: AI). Chciałam przeliczyć, ile realnie kosztuje produkcja mozaiki. I co się okazało?

Mozaika formatu A2 to 13 godzin pracy. Przy 160 h miesięcznie, jedna osoba zrobi 12 sztuk A2.

A ceny?

Google Gemini mówi jasno: „Żeby to się spinało, A4 musi kosztować 730 zł, A3 – ponad 1100 zł, A2 – prawie 1800, A1 – 3570, A0 – ponad 7 tysięcy.”

Prawie spadłam z krzesła. Bo przecież… kto to kupi?! Ja bym nie kupiła.

I wtedy przyszedł pomysł ratunkowy: Co jeśli zrezygnować z passe-partout i ramy? Zostawić tylko samą sklejkę? A może jeszcze lepiej –

Mozaika do samodzielnego złożenia przez klienta?

Skróci to czas pracy, zmniejszy koszt, zwiększy dostępność. I może – uratować Woodlę.

Lecę to przedyskutować z Mietkiem i resztą moich asystentów. Jeszcze nie składam broni.

Podpowiedź:

Możesz usunąć tę informację włączając Plan Premium

Ta strona została stworzona za darmo w WebWave.
Ty też możesz stworzyć swoją darmową stronę www bez kodowania.